Kiedy umowa kredytowa z bankiem może okazać się nieważna?

umowa kredytowa

9 grudnia 2016 roku Bank przegrał w pierwszej instancji spór sądowy ze swoim klientem o zapłatę prawie 400.000,00 zł. Umowa kredytowa zawarta przez strony okazała się być bowiem nieważna. Tak orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział IV Cywilny (sygn. akt: IV C 717/16).  Jako, że kredyt hipoteczny indeksowany był do waluty obcej (euro) pojawia się pytanie, czy na podobne rozstrzygnięcie mogą liczyć frankowicze?

Jak przedstawiał się stan faktyczny sprawy?

W skrócie. 23 marca 2009 roku strony zawarty umowę o kredyt hipoteczny. Na mocy umowy bank oddał kredytobiorcy do dyspozycji kwotę 359.000,00 zł, wypłata miała nastąpić jednorazowo, jej warunkiem było spełnienie przez kredytobiorcę warunków uruchomienia kredytu, określonych w decyzji kredytowej.

Kredyt miał być indeksowany do waluty obcej EUR i być przeznaczony na zakup lokalu na rynku wtórnym, modernizację. Okres kredytowania ustalono na 468 miesięcy. Kredy miał być oprocentowany według zmiennej stopy procentowej, która na dzień sporządzenia umowy wynosiła 5,174%, która była ustalana jako suma stopy referencyjnej oraz stałej marży banku w wysokości 3,60 punktów. Kredytobiorca miał dokonywać spłaty kredytu w ratach obejmujących część kapitałową i odsetkową, raty miały być pobierane z rachunku bankowego wskazanego w treści pełnomocnictwa. Od zadłużenia przeterminowanego bank miał pobierać odsetki o charakterze zmiennym, które w dacie zawarcia umowy wynosiły 16%. Odsetki ten miały być naliczane począwszy od dnia wymagalności do dnia poprzedzający dzień spłaty. Od dnia rozwiązania umowy bank miał prawo stosować oprocentowanie od zadłużenia przeterminowanego w stosunku do całkowitej wymagalnej kwoty, obejmującej w szczególności kapitał kredytu, odsetki oraz inne należności wynikające z umowy.

W przypadku nie dotrzymania przez kredytobiorcę warunków umowy bank miał prawo wypowiedzieć umowę w całości lub części z zachowaniem okresu wypowiedzenia 30 dni. Bank skorzystał ze swojego prawa i 8 października 2015 roku wypowiedział klientowi umowę kredytową i pozwał go o zapłatę pozostałej do spłaty kwoty w wysokości dokładnie 353.986,16 zł.

Dlaczego bank przegrał sprawę?

Stało się tak z trzech przyczyn, w całości zależnych – jak wynika z uzasadnienia wyroku – od sposobu prowadzenia postępowania sądowego przez bank.

Po pierwsze bank nie odpowiedział skutecznie na zarzut klienta, w myśl którego umowa kredytowa miała być nieważna. Klient zarzucił mianowicie, że osoby, które podpisywały umowę kredytową ze strony banku nie były do tego umocowane (nie miały stosownego pełnomocnictwa). Bank w odpowiedzi na ten zarzut nie przedłożył pełnomocnictw udzielonych tym osobom, co zdaniem sądu oznaczać musiało, że bank nie wykazał, iż zawarł umowę z klientem.

Po drugie bank nie udowodnił, że wypłacił klientowi środki pieniężne, tzn. że nie wykazał, iż wykonał swoje zobowiązanie z umowy kredytowej. Bank co prawda przedłożył niepodpisany wydruk z komputera, który miał tę okoliczność potwierdzać, ale sąd uznał, że wydruk taki jest niewystarczający.

Po trzecie, co łączy się po trosze z powyższym z uwagi na posłużenie się tymi samymi wydrukami komputerowymi, których sąd nie uznał za wystarczające dowody, bank nie udowodnił również wysokości dochodzonego roszczenia. Sąd uznał, że takim dowodem powinny być w tej sprawie wyciągi z rachunku bankowego, prowadzonego celem obsługi kredytu oraz harmonogram spłaty kredytu. Dopiero z tych dokumentów wynikałoby ile klient spłacił, a ile pozostało mu do spłaty. Bank takich dowodów jednak nie dostarczył.

Sąd nie badał dalszych zarzutów klienta banku, bo te wystarczyły do oddalenia powództwa i zasądzenia od banku prawie 15.000,00 zł zwrotu kosztów procesu. Szkoda, bo jednym z zarzutów była nieważność umowy kredytowej z uwagi na indeksowanie jej do waluty obcej według kursu ustalonego przez bank.

Spotkaliście się z podobnym orzeczeniem? Macie jakieś doświadczenia w sporach z bankami? Zapraszam do komentowania i dzielenia się własnymi przemyśleniami na ten temat. Link do całego orzeczenia znajdziecie tutaj. Przypominam, że orzeczenie nie jest prawomocne i można domniemywać, że bank będzie się od niego odwoływał.

 

Jeżeli macie jakieś wątpliwości co do konkretnych kwestii poruszonych w artykule, to zapraszam do zadawania pytań zarówno w komentarzach jak i za pośrednictwem formularza kontaktowego lub za pośrednictwem profilu na Facebooku.

 

Comments are closed.