Potrącenie rowerzysty

Potrącenie rowerzysty

Ostatnio pisałem o sytuacji, gdy pieszy na pasach zostaje potrącony przez kierowcę. Jak pamiętacie, w takim przypadku Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że kierujący pojazdem zbliżając się do pasów powinien zachować najwyższą ostrożność. Tym samym przesądzone zostało, że w zasadzie zawsze odpowiedzialność za wypadek z pieszym spoczywa na kierowcy.

Wydawać by się mogło, że powyższe stanowisko jest akutalne tylko w przypadku uczestników ruchu, którzy przestrzegają  przepisów ruchu drogowego. Jak jest w rzeczywistości? Sąd Apelacyjny w Łowdzi, w wyroku z 27 marca 2015 roku (sygn. akt: I ACa 1442/14), rozstrzygnął zaskakująco, że: "mimo, iż zarówno rowerzystów jak i kierujących samochodami obowiązują te same przepisy o ruchu drogowym, to w przypadku kolizji w zdecydowanie gorszej sytuacji jest rowerzysta, co nakłada na kierującego pojazdem mechanicznym obowiązek zachowania większej ostrożności przy wyprzedzaniu, czy omijaniu rowerzysty, szczególnie gdy porusza się on nieprawidłowo".

O jakie zdarzenie chodzi

Przed powstaniem stanu zagrożenia kierowca samochodu poruszał się prawą stroną jezdni, z dozwoloną prędkością. Przed nim, w tym samym kierunku, jechał również rowerzysta. Widząc nieprawidłowo jadącego – po lewej stronie drogi, kierującego rowerem, kierowca samochodu podjął manewr wyprzedzania rowerzysty prawą stroną drogi. Rowerzysta nie zachował należytej uwagi, nie upewnił się, czy prawa strona drogi na którą zamierzał wjechać jest pusta, zjechał z lewej strony drogi na prawą stronę tuż przed poruszający się prawą stroną drogi pojazd. Poruszał się on niewłaściwą dla kierunku jego ruchu stroną jezdni, dodatkowo zjechał w bliskiej odległości na tor ruchu zbliżającego się do niego pojazdu

Kierujący samochodem potrącił rowerzystę, który w wyniku wypadku doznał złamania szyjki kości udowej. Był leczony operacyjnie oraz przez dłuższy czas przebywał w szpitalu. Później uskarżał się na liczne bóle. Niezbędna była kolejna hospitalizacja. Rowerzysta przechodził również powypadkową rehabilitację ortopedyczno-rehabilitacyjną, która nie pozwoliła mu jednak w pełni powrócić do zdrowia i prowadzi on obecnie przeważnie siedzący lub leżący tryb życia.

Sąd Okręgowy (czyli Sąd I instancji) uznał, że sprawcą zdarzenia drogowego był rowerzysta, natomiast kierujący pojazdem przyczynił się do zaistniałej kolizji, ponieważ nie zachował szczególnej ostrożności, podczas wyprzedzania powoda oraz wyprzedzał go z prawej strony. Stopień przyczynienia określił na 25%, dlatego też zasądził na rzecz rowerzysty odpowiednie zadośćuczynienie. Oznaczało to z drugiej strony, że Sąd Okręgowy określił, że w 75% do wypadku przyczynił się rowerzysta.

Rowerzysta na drodze jest podmiotem słabszym

Sąd Apelacyjny wskazał, że co prawda prawidłowo ustalono przebieg wypadku oraz stwierdzono rodzaj naruszeń prawa o ruchu drogowym (w tym bezapelacyjną winę rowerzysty), ale błędnie przyjęto, że rowerzysta przyczynił się do wypadku aż w 75%. Zdaniem Sądu odwoławczego pomimo, że zarówno rowerzystów jak i kierujących samochodami obowiązują te same przepisy o ruchu drogowym, to w przypadku kolizji w zdecydowanie gorszej sytuacji jest rowerzysta, co nakłada na kierującego pojazdem mechanicznym obowiązek zachowania większej ostrożności przy wyprzedzaniu, czy omijaniu rowerzysty, szczególnie gdy porusza się on nieprawidłowo. Sąd ten dostrzegł, że kierowca samochodu, mimo iż widział nieprawidłowo poruszającego się rowerzystę, nie wykonał podstawowych czynności, to jest nie zastosował sygnału dźwiękowego, aby ostrzec rowerzystę oraz nie zmniejszył prędkości. Gdyby natomiast wykonał te czynności i uważnie obserwował rowerzystę, to do wypadku prawdopodobnie w ogóle by nie doszło.

W świetle tego, że oboje uczestnicy ruchu przyczynili się do szkody po 50%. Automatycznie Sąd zwiększył zatem zadośćuczynienie zasądzone rowerzyście.

Podsumowanie

Co z tego orzeczenia wynika dla kierujących pojazdami? Jedno bardzo ważne przesłanie, to znaczy, że w stosunku do innych uczestników ruchu znajdują się oni na drodze w uprzywilejowanej sytuacji. Tym samym Sądy bardzo rygorystycznie oceniają ich zachowanie na drodze. Nawet gdy ich postępowanie zasadniczo zgodne jest z przepisami prawa, to powinni oni jeszcze zachować dodatkową, szczególną, ostrożność. Tak, aby za wszelką cenę uniknąć wypadku.

Jak wasze doświadzczenia jako rowerzystów i kierujących samochodami? Nieumiknione jest, że te dwie grupy spotykają się na drodze, czy zatem pomiędzy nimi istnieje należyty szacunek i zachowanie odpowiedniej dozy ostrożności?

O innych sytuacjach, kiedy macie prawo na drodze, przeczytacie tutaj.

PODZIEL SIĘ: